Nie ruszaj, nie dotykaj, nie skacz, nie fikaj. Uważaj, bo się sparzysz, uważaj też na plaży, i nie wchodź do kałuży. To nic dobrego nie wróży, gdy wszystko, co powiedziane, równa się temu, co zakazane. A co można i kiedy? Czy biegać po lesie, od biedy? Czasem, gdy rodzic nie w formie, można pobawić się…
Anegdota rodzinna
Wiecie, jak się ubierają fani kolejek? Prawa rączka ciuch, ciuch, ciuch… Lewa rączka ciuch, ciuch, ciuch… Czysty bodziak idzie w ruch i ubrany cały brzuch, w ciuch, ciuch, ciuch. Prawa nóżka ciuch, ciuch, ciuch… Lewa nóżka ciuch, ciuch, ciuch, W spodni tunel … No, i buch, już ubrany cały zuch, w ciuch, ciuch, ciuch.
Kot jednak nie człowiek ;)
Krążyłam myślami wokół akceptacji uczuć i kot mi uciekł na balkon. Na zewnątrz zimno, więc chciałam ten balkon szybko zamknąć. Mówię do kota: „Wchodź!” Nic. „Wchodź do domu.” Nic. Przemknęło mi przez myśl, że koty podobno mają rozum dwulatków i że może jemu też powinnam uczucia zaakceptować. I do kota: „Kocie, wiem, że chcesz zostać…
Godność
Tata segreguje koszulki. Starszy (niecałe 4 lata) siedzi i łóżku i komentuje. W pewnym momencie mówi: „Tata, nie możesz wyrzucić tych koszulek”. Wchodzę do pokoju na końcówkę jego zdania, a synek patrzy się na mnie i mówi: „Tata straci godność”. Totalnie zdziwiona, zaskoczona, skąd u niego takie słowo, powtarzam: „Tata straci godność…” Synek: „Tak”. Ja:…
Uczucia rodzica
Do żony czy męża żywisz te uczucia, choć są „negatywne” i niosą ukłucia. Są częścią relacji, dowodem jej życia. Z dzieckiem jest inaczej, więc już od powicia, a dla jego dobra, by nie krzywdzić psychicznie, tłumisz je dokładnie, bojąc się panicznie. Czasem wali jak w bęben, a Ty się nie bronisz, trzymasz nerwy na wodzy,…
Słowo wystarczy
Jedno słowo wystarczy i niech nikt na mnie nie warczy. Rozumu mam tyle, co wszyscy, a nadmiar mówienia go niszczy. Odbiera mi chęć myślenia, źle robię, to z ogłupienia. Dlatego rzuć jeden wyraz, mi w głowie pojawi się obraz. Zaufaj inteligencji i zawsze mej dobrej intencji.
Etykietki
Aleś Ty głupi, nie umiesz nawet jarzyny kupić. Rozbiłeś wazon, zrobiłeś kleksa, niezdara z Ciebie, w dodatku beksa. Jesteś niejadkiem, no i fajtłapą, nic dziś nie jadłeś, w słup wszedłeś, gapo. Zniszczyłeś autko, i rozkazujesz, psuj z ciebie niezły, no i szefujesz. Tych etykietek ze 100 dostałem I tylko ja wiem, że dobrze chciałem. Zanim…
Piosenka o paciosze
Dowiedziały się lalki i misie, że będzie zabawa z Krzysiem, zabawa z Krzysiem, hej. Krzyś wyspał się i wesoło, wesoło, po pokoju rozgląda się wkoło, się wkoło, hej. Biegły więc zabawki, zabawki, by nie wybrał huśtawki, huśtawki, hej. Honor przypadł paciosze, paciosze, Krzyś nabierze nią groszek, nią groszek, hej. Groszkiem będą korale, korale, nie…
Młodszy brat
Jesteś za mały, ubrudzisz się cały. Uciekaj stąd brzdącu, ustaw się lepiej na końcu. Nie wtrącaj się do spraw dorosłych, idź do zajęć dziecięcych, tych prostych. Powtarzali tak bez przerwy, nie widzieli w asyście mej werwy. Teraz pomocy chcą więcej, lecz ja mam dwie lewe ręce.
Starsza siostra
Mówili Zosi, że jest już duża, że najmądrzejsza z całego podwórza. Ma dawać przykład i być pomocną, jest przecież starszą, a więc tą mocną. Zosia ze smutkiem przyjęła rolę, „nikt nie zapytał, a co ja wolę”. 30 lat ma i marzy skrycie, by poczuć jeszcze dziecięce życie…
„Woda wypada”, czyli pozytywna akceptacjo-manipulacja
Rodzinny spacer. Skończył się sok. Została woda. Synek dopomina się o sok. „Skończył się. Została woda. Dać Ci?” – mówię. „Woda wypada” – odpowiada mój prawie czterolatek. „Woda wypada. Ojej, aż tak. A woda jest najlepsza. Lepsza niż wszystko.” „Woda wypada” – powtarza synek. „Dobrze, skoro nie chcesz, będzie więcej dla mnie” – podsumowuję. Synek…