Wiecie, jaka jest najbardziej zaawansowana technologia lokalizacyjna świata?
I z jakiego powodu pytam o nią na stronie o rodzicielstwie?
Macierzyństwo.
Dlaczego? Już wyjaśniam.
Jest taki trend w innej aplikacji, który pokazuje, że dziecko czegoś szuka, a mama zbliża się i nagle, na przykład, skarpetki w szufladzie cudownie się materializują.
Bardzo lubię ten trend, ponieważ pokazuje prawidłowość, którą obserwuję u nas już od dawna.
Ostatnio miałam taką historię.
Syn pisze do mnie na komunikatorze:
— Mama, czy widziałaś gdzieś moje słuchawki?
Ja:
— Nie.
— A wróciłeś z nimi?
Syn:
— Tak.
Ja:
— Jestem blisko domu. Zaraz się zmaterializują.
Syn po 3 minutach:
— Już są. Były pod poduszką.
A ja tylko wspomniałam, że się zbliżam 🤣 Nie zdążyłam ujechać nawet kilometra 😎
Czy u Was ten lokalizator też tak sprawnie i szybko działa?