Ups… Długo mnie tu nie było.
Zajętość 🤷
Natchnienie do napisania tu czegoś przyszło od prozaicznej sprawy – oblałam się. Tak. Wodą z limonką na bluzkę.
I mój wewnętrzny głos zaczął do mnie mówić tak:
„Przecież to tylko woda. Nie ma się za co besztać i na siebie złościć. W ogóle, w 90% przypadków oblewamy się czymś, co się spierze.
Co byś powiedziała swoim synom? Aaa, że zaraz wyschnie i żeby się nie przejmowali.
No wiem, ale co innego sobie. Ty byłaś inaczej wychowywana. Zawstydzana. Upokarzana. <Ooo, patrzcie, świnka. Świnka. Dee. Oblała się> Albo krzyk, po którym przychodził stres, że trzeba będzie prać, jakby było się największym kłopotem i problemem na ziemi.
Serio? Dziś aż trudno w to uwierzyć. Czy rzecz była ważniejsza niż człowiek?
Może. Może nie.

Wychowanie przez Zawstydzanie? już nie!

<To wychowanie> przez zawstydzanie. Ile lat człowiek był więźniem tego. Sporo ludzi jeszcze dalej jest. O oblanie się. A tylko się zdarzyło. Każdemu czasem się zdarzy. To normalne, ludzkie.
Normalizujmy oblanie się dziecka, swoje, kogokolwiek jako coś, co jest tylko powodem do zmiany ubrania.
Wstyd to najniżej wibrująca emocja.
Nie ma powodu, by zawstydzać. Serio.
Jesteśmy społeczeństwem, które potrzeba krok po kroku z zawstydzania wyciągać.
Zawstydzanie na przyszłość paraliżuje, spina, blokuje.
Czy naprawdę chcemy być więźniami tego, że oblanie się to powód do…… yyy… brakuje mi słów – może do (samo) piętnowania. To błahostka!

skĄD dzieci będą wiedziały, że lepiej tego unikać?

Dla tych, którym pojawi się tu strach: to skąd dzieci będą wiedziały, że lepiej tego unikać?
Wszyscy wiemy, że coś jest mało pożądane. Bez zawstydzania.
Zawstydzanie to kopanie, dokładanie temu, który już czuje się mało komfortowo z czymś , co zrobił.
Reakcja typu: pomoc z osuszeniem, zmiana ubrania wystarczy. Naprawdę.
Jeśli dziecko oblewa się bardzo często, to zdradzę ci sekret, złapało, że dajesz mu wtedy uwagę. Tak, krzyk, zawstydzanie, czyli wszystkie negatywne reakcje to też dla dziecka forma dostania uwagi od rodzica.
Lepiej dać pozytywną, prawda?
Moja bluzka wyschła, zanim napisałam ten tekścik 😃
Dobrego dnia