Refleksja, nie recenzja po „Dom Dobry”

Byłam. W poniedziałek. Miałam nie pisać o tym. Dojrzało we mnie przez te kilka dni, co chcę napisać. Cieszę się, że mam tę a nie inną działalność. Cieszę się, że tu jesteście. Jestem wdzięczna, że czytacie, słuchacie, myślicie, zwiększacie świadomość. Jestem wdzięczna, że szukacie sposobów, by zmieniać zachowania, schematy, Siebie. Cieszę się, że mogę zainspirować…

Kiedy dziecko może być tylko sobą…

Czasem patrzymy na dziecko i myślimy: jakie ono spokojne, jakie przykładne, jakie „dorosłe”… I ja tu polecam profilaktycznie zapalić czerwoną lampkę uważności. Nie każde dziecko, które się złości, jest niespokojne. Nie każde dziecko, które się uśmiecha, jest szczęśliwe. Niektóre dzieci stają się „ładne” emocjonalnie, bo czują, że muszą. Dzieci bardzo chcą nas nie zawieść. Bardzo…

Sałatka groszkowa z duchowym tłem

Uważam… Nie. Mam doświadczenie, obserwacje własne… że to, co jemy ma bardzo dużo wspólnego z tym, co czujemy. Podświadomie doskonale wiemy, czego nasze ciało potrzebuje.Zdarzało Wam się na przykład zjeść więcej na wczesną kolację lub późny obiad i myśleć, że niepotrzebnie tyle zjedliście, a okazało się, że jednak potrzebnie, bo coś ważnego przytrzymało Was dłużej…

Dodatek o odżywianiu

Bardzo lubię jeść. Na jakość. Zdecydowanie na jakość, zamiast na ilość. Do tego stopnia, że czasem wolę nie zjeść np. batonika i poczekać na coś zwanego „konkretnym”. „Coś konkretnego”, które zna chyba każdy Polak, też nie musi być u mnie kotletem, powszechnie za konkretne uważanym. Bardziej poszłabym w stronę tego, że lubię zjeść w zgodzie…