Zaczynam od tego, wydawać by się mogło, banalnego powodu, który może sprawiać, że nasze poczucie własnej wartości gwałtownie spada. Życie pędzi. Może jesteś perfekcjonistą/ką. Chcesz być zawsze najlepsza/y we wszystkim, co robisz. Może chcesz udowodnić całemu światu, że jesteś bardziej super niż oni raczą to zauważyć. Może po prostu w każdej roli, którą w życiu pełnisz, chcesz być najdoskonalsza/y. A może uważasz, że wykonanie wszystkich zadań, które przynosi dzień jest ważniejsze niż Twoje zdrowie i Twój odpoczynek.

Może nie umiesz odmawiać, bo „przecież trzeba pomagać”, „bo on/a jest tak miła/y, że nie możesz odmówić”. Może w wirze przygniatających obowiązków nie czujesz (bo nie dopuszczasz do siebie własnych uczuć), że ciągniesz już resztką sił i dopiero, kiedy padasz na twarz, uczucia dopadają Cię razem z ogromną potrzebą wytchnienia, totalnej przerwy. I kiedy już padniesz czujesz się jak wyrznięta szmata i … nienawidzisz siebie, bo się nie poszanowałaś/eś, bo inni to widzą i też Cię nie szanują. Potrzebujesz dużo czasu, by odbudować lubienie siebie do punktu, z którego startowałaś/eś, zanim rozpoczął się ten kołowrotek. A przecież wystarczy rozpoznać moment, w którym jesteś już odrobinę zmęczona/y i pozwolić sobie, DOKŁADNIE W TYM MOMENCIE, ani chwili później, Na chwilę odpoczynku. Jakiego? Zależy od Ciebie. Daj sobie 10 minut z zamkniętymi oczami. Jeśli sobie żałujesz, a nie palisz, pomyśl, że to taka przerwa na papierosa, której nikt palaczom nie żałuje. Oni mogą, Ty też. Każdego dnia uczymy się siebie. Pewnie zajmie to chwilę, zanim utrafisz dokładnie w ten graniczny punkt. Próbuj, nie ważne czy utrafisz za 10 czy za 30 razem. Gwarantuję, że pozwolenie sobie na odpoczynek wcześniej niż w momencie padnięcia na twarz, będzie stopniowo podnosiło Twoje poczucie własnej wartości. Zatem odpoczywaj, kiedy czujesz, że potrzebujesz. Nie ważne, że ktoś krzywo patrzy, że Twój wewnętrzny perfekcjonista krzyczy, że musisz. Tym odpoczynkiem zyskasz więcej niż jego brakiem. Odpoczniesz chwilę, a unikniesz: – psychicznego „resetu”, który szkodzi Tobie i Twojemu otoczeniu, – braku motywacji i dużo dłuższego odpoczynku po totalnym wyczerpaniu, – powtórnego zabierania się do rozpoczętych spraw, – poczucia, że jesteś nic nie wart/a. Odpoczywaj, bo jak każdy masz do tego prawo, bo nic się nie zawali, choć może Ci się tak wydawać (może nawet bliscy Cię zaskoczą i kiedy będziesz odpoczywać zrobią coś, co zawsze Ty robisz). Odpoczywaj, bo OD TEGO ZALEŻY TWÓJ SZACUNEK DO SIEBIE SAMEJ/GO.

Zapisz

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

One thought on “Poczucie własnej wartości a zmęczenie”

  1. Ehh nie umiem! Ja nawet pale ale żal mi czasu na palenie nawet…jedynie w pracy zapale, potem biegne…biegne i biegne…do wieczora…i padam:(

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *