Próbowałam opowiedzieć, że robię pewien nieprzyjemny obowiązek w inny sposób i chcę, aby ktoś robił podobnie. Nie mogłam powiedzieć, że nakażę – nic nie można nakazać. Mogłam użyć słowa „zachęcę”, ale nie pasowało, bo do nieprzyjemnych obowiązków ciężko zachęcić. Koleżanka zaproponowała: „pokaż, że można inaczej” Od wczoraj jestem fanką tego wyrażenia. Takie Mazlishowe i Faberowe. POKAŻ, ŻE MOŻNA INACZEJ

Patrzcie, co za tym idzie: nie trzeba mówić, że ktoś coś robi gorzej, źle. Nie trzeba zaznaczać, że ja albo ktoś z otoczenia robimy coś lepiej. Po prostu można pokazać, że są różne sposoby zrobienia czegoś. Wszyscy mamy wyuczone, czasem nawet nieuświadomione schematy zachowań. Zdarza się, że robimy coś od lat w ten sam sposób, robimy czy też zachowujemy się i przez myśl nam nie przejdzie, że można/ da się inaczej. Fajnie, gdy ktoś nam lub my komuś pokażemy, że właśnie można, na znanej zasadzie win win :)
 
Ps. Nie tylko dziecko może inaczej. W moim e-booku znajdziesz aż 80 porad, jak rodzic może inaczej zadziałać wobec dziecka, a jego tytuł to właśnie “Rodzicu, można inaczej”

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *