Różne są potrzeby emocjonalne naszych dzieci. W głównej mierze zależne od tego, na co kładziemy nacisk w relacji z nimi. Dziecko, które rodzice dopieszczają kochającym wzrokiem, będzie czuło się zauważone: „Akceptuję to, jaka/i jesteś”. Dziecko wysłuchane, będzie czuło się ważne, szanowane. Nic jednak nie zastąpi bliskości, przytulania, trzymania na kolanach.

BRAK DOTYKU SPRAWIA FIZYCZNY BÓL

Czyta się w różnych miejscach i słyszy z jednej strony że dotyk leczy, a z drugiej że brak dotyku boli, może powodować nawet fizyczny ból. Sama od siebie dodam, że brak pozytywnego dotyku w relacji rodzic – dziecko sprawia, że dziecko czuje się bardziej samotne, wyobcowane, a nawet niechciane. Dotyk bowiem też jest narzędziem akceptacji, a jaki jest lepszy dotyk niż szczere, ciepłe, serdeczne przytulenie.

PRZYTULENIE TO NAJBOGATSZY KOMUNIKAT

Podczas przytulenia otwieramy się na dziecko w całości. Otwarte ramiona mówią: „jesteś chciana/y”. Przyciśnięcie do piersi daje poczucie bezpieczeństwa, mówi właśnie „jesteś bezpieczna/y”. Dodatkowo komunikuje „jesteś akceptowana/y w całości”, „jesteś tak mi bliska/i, że wpuszczam Cię najbliżej mnie”. Przytulenie to komunikat bogatszy niż milion słów. Szczere przytulenie dziecka przez rodzica informuje, że zniesiony został dystans. Dla dorastających lub dorosłych dzieci i ich rodziców to bardzo ważny sygnał, że problemy między nimi są rozwiązane, że żadna obecna lub zaszła sprawa ich nie dzieli.

BRAK PRZYTULENIA KRZYWDZI

Kiedy rodzice nie przytulają, dziecko myśli, że rodzice go nie kochają. Brak przytulania wywołuje poczucie krzywdy. Brak przytulania to niewerbalny komunikat negatywny. Dziecko myśli, że rodzicom na nim nie zależy, że nie dbają o nie. Unikanie przytulania to unikanie spotkania z dzieckiem – spotkania w prawdziwej obecności, unikanie bycia razem, unikanie bliskości z dzieckiem. Brak przytulania to odmowa emocjonalna wobec dziecka. Odmowa, która odczuwana jest przez dziecko jako emocjonalne porzucenie.

PRZYTULENIE LECZY

Przytulenie zaś to ciepło, bezpieczeństwo, akceptacja, miłość, dobre życzenia, bliskość, radość i szczęście. Przytulenie leczy, podobno nawet zapobiega przeziębieniom. A z moich obserwacji dwóch chłopców (10 miesięcy i prawie 4 lata) widzę, że przytulanie jest lekarstwem na zazdrość o brata – potwierdza, że rodzic nadal bardzo mnie kocha. Przytulenie jest lekarstwem na niepokój, frustrację, niepewność, na smutek, na przegraną w zawodach, na „wstanie lewą nogą” i na niemożność uśnięcia. Ostatnio okazało się, że jest nawet lekarstwem na nudę, bo w przerwie między samodzielną zabawą trzeba było przyjść do mamy i naładować baterie, a zachętą dla mamy do przytulania było zdanie synka: „Nudzę się na przytulanko i 100 buziaków”. Zatem Rodzicu, przytulaj na zawołanie. To jedna z cenniejszych inwestycji w relację z dzieckiem. Póki dziecko jeszcze chce się przytulać, jest na Ciebie otwarte.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *