“Tam mi się nie podoba i nie chcę tam chodzić!”
Starszy wyrzucił z siebie to zdanie, miotając się po przedpokoju i szarpiąc zamek od bluzy. Nogi się pode mną ugięły i stado myśli przemknęło przez głowę:
“Dziś wyjątkowo odprowadzałam go ja, a nie tata, więc pewnie to, o to chodzi. Mówił przecież ostatnio, że woli, żeby odprowadzał go tata, bo wtedy mniej tęskni. No to wtopiłam, po co dziś poszłam. Mogłam się uprzeć, żeby mąż szedł. Pewnie jutro będą cyrki, żeby został. A na to w tej chwili całkiem nie mam siły”. No i głośno już zdążyłam powiedzieć:
“Aha, to jutro odprowadzi Cię tata, a nie ja”.
Wyglądało, że synek nie wie, o czym mówię, więc nie zareagował, dalej męczył się z zamkiem. Zażądał, żebym mu pomogła. Skupiając się na zamku, wyciszyłam emocje i coś przeskoczyło. Zdania z warsztatów same popłynęły:
– “Rozczarowało Cię coś dzisiaj?” (Próba nazwania uczuć)
Ostre: “NIE!” (Nieudana) Nie zrażam się, może za drugim razem trafię:
– “Zezłościło Cię coś?” (Kolejna próba nazwania uczuć)
Synek gotowy na kolejne “Nie”, przekrzywił lekko głowę w zastanowieniu i miękko, spokojnym tonem zaczął opowiadać. (Udana próba)
– “Tak. Tylko jedno dziecko dostało naleśnika z farszem ruskim. Ja musiałem jeść jakieś ble.” (Starszy uwielbia ruskie)
– “Aha, musiałeś jeść inne niż ruskie, (akceptująca parafraza wypowiedzi dziecka) czyli jakie? Szpinakowe? – “Nie.”
– “Meksykańskie?”
– “Nie, francuskie. Jeden chłopiec dostał tylko pierogowe. A wiesz, kto? Wojtek.” (pierwsze słyszę o Wojtku, ale ok)
– “Nie lubisz go za to dzisiaj? (Kolejne nazwanie uczuć) Synek – mimo iż widać było, że ma ochotę przytaknąć, zastanawiał się chwilkę:
“On nie może jeść cukru i nawet herbatę miał zamiast actimela”
– “A Ty chciałbyś herbatę zamiast actimela?” Zapytałam, znając odpowiedź. Synek udzielił jej sobie w myślach i poszedł spokojnie do swoich zajęć. Temat wyczerpał się. Emocje z przedszkola też. Dzięki ci, Szkoło dla Rodziców!

Ps. Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku, przeczytałaś/łeś? Zostaw po sobie ślad w postaci komentarza lub like’a. Wchodzi Was tutaj tysiące, niech będzie to widać. To będzie dla mnie sygnał, że to, co piszę jest komuś potrzebne.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *