DSC_0021“Przykro mi” – powiedziała Ona z uczuciem rzeczywistej przykrości. Przygotowała zimną przekąskę-niespodziankę, która pyszna w smaku, nie uzyskała odpowiedniej konsystencji. “Przestań!” – ofuknął ją On. Chciał uciąć temat, bo zjeść zje, nie lubi wybrzydzać. Co Ona poczuła? Złość, rozżalenie, że jej nie rozumie, że miała najlepsze zamiary i jej nie wyszło, że On nie liczy się z jej uczuciami, że zabrania jej czuć to, co czuje i wyrazić to, że odpycha od siebie jej uczucia (a to znaczy, że ją też), że nie chce mieć z jej uczuciami nic wspólnego. Dodatkowo poczuła bunt, że nie ma ochoty z nim ani tego jeść, ani przebywać w jego towarzystwie. Poczuła się zraniona i chciała mu to wykrzyczeć. Powiedziała mu to: “Nie życzę sobie, żebyś zaprzeczał moim uczuciom. Ma prawo mi być przykro. Nie mam ochoty teraz z Tobą rozmawiać i przebywać. “Dyrektor znów się nudzi i nie daje mi spokoju w sobotę wieczorem” – powiedział on, pokazując na świecący się telefon. “Daj spokój z tą pracą” – powiedziała Ona, zasiadając do oglądania serialu. Co poczuł On? Nic nie zwerbalizował, to nie w jego stylu. Skrzywił się tylko i poczuł się nierozumiany. Dyrektor często narusza jego wolny czas, co go złości. Z reguły nie odbiera, wie, że ma prawo decydować o swoim wolnym czasie, lecz i tak zaburza mu to spokój. Jej to nie obchodzi. Zajmuje się tylko swoimi uczuciami, potrafi mówić o nich godzinami. Zaczęli oglądać serial. Dystans między nimi wzrósł.

Co Ona chciałaby usłyszeć od Niego? “Widziałem, że się starałaś i wiem, że bardzo chciałaś, żeby wyszła taka, jak w przepisie. Rozumiem, że jesteś zawiedziona.”

Wczucie się w jej sytuację z jego empatycznym komunikatem pokazuje, jak bardzo taka odpowiedź “otwiera” ją na niego. Ona chce dalej z nim rozmawiać. Ta odpowiedź nie tworzy dystansu. Jest świetnym gruntem do dalszej rozmowy, która może dotyczyć także jego ważnych spraw.
Ona postanowiłaby także, że następnym razem zrobi coś inaczej – wyciągnęła przecież wnioski z dzisiejszego gotowania – i byłaby zadowolona. To, że jej nie wyszło, przestałoby mieć takie znaczenie.

Co On chciałby usłyszeć od Niej? Na pewno coś w stylu: “Wiem, jak Cię złoszczą i pewnie stresują telefony szefa w wolnym czasie. To irytuje, gdy tak nie daje Ci spokoju.”
Pewnie On wymyśliłby szybko jakieś rozwiązanie. Może wyłączył telefon albo wyciszył, albo coś, co wpisałoby się w bycie asertywnym. Cokolwiek by to było z pewnością przyniosłoby im obojgu ulgę.

Dwie te same osoby. Dwa te same tematy. Dwa różne scenariusze rozmów. Dwa przeciwne wyniki tych rozmów. Tak działa zaprzeczanie i akceptacja uczuć w relacji. Jak dla mnie wybór jest oczywisty.

A dlaczego o tym napisałam? Bo na odpowiedziach “na małe przekąski” budujemy porozumienie w związku. Czasem jedno zaprzeczenie uczuć może zniszczyć cały duży wysiłek na rzecz relacji dwoja ludzi.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *